Czy Bangkok zachwyca?
17 lat temu
Jak cudownie i jak błogo :) w domu. Mój wysłużony urlop mogę określić w trzech słowach dziewczyny,bobasy,odwiedziny. Jakaś zmiana musiała być, bo w końcu ile można z samymi facetami? Dobrze jest poplociuchać troszkę o tym jak zrobić fajne paznokcie , kto gdzie się obcina, jak farbnąć odrosta bez jajecznicy i czy mężczyźni naprawdę kochają zołzy ? A jeśli tak to czy jesteśmy zołazami? I która jest największą z zołz ,a która musi jeszcze nad tym popracować. Podczas nocnych kobiecych spotkaniach przeplatają się męskie akcenty w postaci zadymionych karciochów czy włoskiej wyrzery bez opamiętania. Mimo , iż usilnie staramy się przywrócić szalone posiadówki licealne naszej czwórki, to niestety nieuniknione są modyfikacje czasowo-przestrzenne. Tematy też jakby już nie te same i wstawanie po imprezowe bardziej bolesne bo zależne od trybu życia tych najmniejszych , najmłodszych kolejnych pokoleń. Taak kolejne pokolenie... ooo to jest ciekawy temat. Troszkę mnie przeraża fakt ze dościga nas , nasza czwórke licealistek niezależynych, beztroskich, szalonych... przepycha sięw nasze reanimowane beztroskie spotkanka , krzyczy i tupie nóżkami , bezczelnie oświadcza ze już nie jesteśmy tymi ... z przed kilku lat i że czas teraz na nich. Choć to piękne, że przynoszą zmiany jakoś żal że już nie wróci... rzeka , liceum, ekonom, wlewanie po kryjomu wody do połowy pełnych (bądz do połowy pustych) butelek z barku , bułka z serkiem z kiełbaski, wyjazdy chórowe, śpiewy autobusowe, eskapady Koszałkowe czy nad morze maluchowe.... ehPostanowiłam opisać swoją historię w mieście Warszawa. Tu zaczynam kolejny rozdział życia. Każdy dzień daje mi nowe doświadczenia, wystawia na próby, odkrywa moje słabości i mocne strony. Wszystkie swoje przemyślenia, radość i smutek przelewam nie na papier pamiętnika, którego istnienie zobowiązuje do zachowania go w największej tajemnicy lecz na ekran, by móc dzielić się emocjami z każdym, kto pragnie poświęcić swój cenny czas na moje perypetie życia :)