czwartek, 20 listopada 2008

W poszukiwaniu nowej Musz(el)ki

Wszystko co dobre szybko się kończy, chyba że to co dobre jest przedsmakiem lepszego.Wyprowadzam się. Decyzja podjęta,termin ustalony-grudzień. Ustalony? Nieee, definitywnie narzucony przez Mr.B. Cóż zrobić , cóż poradzić? Uraz był? Nie zaleczysz jak nie zejdziesz z oczu. Natychmiast siooo stad. muchu !I Czasami się zastanawiam czemu tak jest , czemu tak się dzieje, że zawsze prawdziwe ja pokazuje się na końcu związku, kiedy przestajemy się starać , kiedy znika uśmiech i pokazujemy mroczne zakamarki swojej po rozstaniowej natury. Te , które wychodzą zawsze gdy jest nam przykro, gdy bierze nas żal , zazdrość czy złość. Myśli jakby też ciemniejsze , zimniejsze. To przykre , kiedy widzisz jak wypala się iskra , jak dopada nas chłód taki przenikliwy do kości.... Zima, ona naprawdę już przyszła. Chłód dopada mnie na każdym kroku we własnym domu. Jestem zdecydowanie ciepłolubnym muszkiem, więc zabieram swój woreczek na kijaszku, kromkę chleba pod paszkę i lecę dalej poszukać jakieś muszelki do spania. UWAGA ANONS: Młoda piękna niezbyt wymagająca stewardesa Poszukuję taniego ciepłego , niezbyt małego, muzycznie hałaśliwego, może być dość mocno luksusowego, samogotującego , samopiorącego i samosprzątającego się domu z balkonami , wielkimi jadalniami i sypialniami w róż.... i już.

9 komentarzy:

The Cheshire Cat pisze...

Jak taka mała z Ciebie muszynka... to choc, ja Ciebie przygarne... za na zawsze :)
Bede tulil, dbal... muszelke znajdziemy jakas ladna i przytulna... ciepla nie zabraknie nigdy... ^_^

- said the Cat, and vanished. [...]

Lotowica pisze...

Cóż za śmiała propozycja :) tego się raczej nie spodziewałam. Ale czy widziałeś wymagania w anonsie? Jesteś w stanie sprostać?

The Cheshire Cat pisze...

Dajesz anons teraz sie wycofujesz... jak bardzo kobiece ^_^

hymmm pomyslmy, co tam byly za wymagania...:
1. taniego
- luz, pieniadze to tylko pieniadze...

2. ciepłego
- bez problemu, cieplo domowe to sprawa dwojga ludzi... wystarczy chcec...

3. niezbyt małego
- akurat teraz duze nie jest, ale jest niezbyt male, zawsze mozna znalezc lepsze...

4. muzycznie halasliwego
- tutaj jest ok, jezeli lubisz dobra muzyke...

5. dosc mocno luksusowego
- tutaj nie bardzo obecnie... pytanie co jest luksusem... dla mnie ktos wyjatkowy, jest wystarczajacym... Ale tutaj odpadam, nie ma luksusu o ktorym piszesz.

6. samogotujacego, samopioracego i samosprzeatajacego...
- nie ma problemu, mozesz robic to sama... ;) ale lepiej jak Ci pomoge...

7. z balkonami
- no jest jeden, w dodatku maly. Wiec znowu tutaj odpadam.

8. wielkimi jadalniami i sypialniami
- to juz mocno przesadzone ;) Opadam nawet z wlasnego wyboru :P


Ale co w zamian, gdzie propozycja... znalazlem tylko:
1. Mloda
- nie watpie

2. Piekna
- to pojecie wzgledne

3. Niezbyt wymagajaca
- zaraz potem zaprzeczenie w postaci tak wielu wymagan... ;)

---
Coz... moge dac ci tylko cieplo... do niewymienionych rzeczy... :)
Ale pewnie nie tego szukasz... wynika z anonsu... ^_^

Oczywiscie... wszystko pol-zartem, pol- serio... okraszone usmiechem cieplym jaki Ci posylam...

Milej przeprowadzki... gdziekolwiek to bedzie :D

ps. a serduszko tez masz tam w tym woreczku na kijaszku...?

Magda Kiełbowicz pisze...

I jak efekty poszukiwań? Mam nadzieję, że owocne i zadowalające?

Lotowica pisze...

niestety dalej jestem bez MUSZEliki. :( Smutne to okrutnie, mam już ochotę zmienić środowisko ale ciągle nie mam jak. Fakt,że ja też mam pewne wymagania co do nowego domu ale stopniowo się zmniejszają . Już niedługo będę tak, że będę mieszkać na kupie ze studentami w imprezowej melanżowni , gdzieś na skraju pod jakimś lasem pod Warszawą.

Anonimowy pisze...

Wymagania całkiem spore jak na "niewymagającą" stewardessę. ;) Ale na pewno coś się znajdzie, w końcu teraz już nie ma tabunów studentów czyhających na co ciekawsze miejscówki. Powodzenia w poszukiwaniu ciepłego miejsca :)

Anonimowy pisze...

Nie widać, żebyś to przeżywała.

Lotowica pisze...

Widzisz Patos, bo ja biorę każdą taką chwilę, sytuację jak nowe ciekawe doświadczenie, które nie pozwala mi się dzięki temu nudzić w życiu :)

Anonimowy pisze...

No to baw się dobrze.