
"Uziemiona " takim mianem zostałam określona po kilku dniach przymusowego siedzenia w domu z powodu choroby zwanej przeziębieniem. W dodatku , że uziemiona to jeszcze jęcząca i narzekająca na swój ciężki los. Chyba mój współlokator już miał mnie dosyć , wnioskuję po tym,że siedzę teraz sama w upalny weekend i nie mam już kompletnie komu powiedzieć ,że jeszcze boli mnie tak dziwnie w uchu ;-))))Ale musze przyznać ,że długo to znosił i bardzo dzielnie. Przez chwilę mieliśmy obawy ,że i on już się rozkłada, ale udało się jakoś przytłumić chwile niepewności witaminą C .Pewną dawkę informacji o stanie zdrowia podałam dzisiaj siostrze, ona mnie rozumie jak nikt :))) Jeżeli chodzi o wymianę informacji oraz cudowne porady z medycyny możemy śmiało powiedzieć ,że nasza wiedza w niektórych dziedzinach jest zupełnie nie odbiegająca od przeciętnej wiedzy lekarskiej. Mamy nawet małe sukcesy na tym polu :) Nie raz udało nam się zaskoczyć lekarzy jakąś nowinką , lekiem czy nową metodą leczenia ,o której nie mieli nawet pojęcia. Wracając do uziemienia. Jest gorąco , duszno , w dzień 32 w nocy 22 wiec w zasadzie aspiryna nie jest konieczna, oddaje się wodę czy się tego chce czy nie. Ja nie mogąc znieść jednak,że siedzę w domu , już miałam sie ruszyć już chciałam zrobić chociaż mały spacer po parku kiedy nagle luneło , wiec wbiłam się w fotel z gitarką, paczką chusteczek i canal+ . Zrobiłam maraton filmów francuskich i francusko angielskich. Jestem mocno do tyłu jeżeli chodzi o pewne znane pozycje, wiec obejrzałam dzisiaj "Milość. Nie przeszkadzać " i "Basen". Oba filmy zupełnie różne pierwszy był przyjemną komedią romantyczną o utrzymankach, którzy borykają się z codzienną egzystnencją "na salonach" francuskich hoteli a drugi opowieścią o pisarce , która przyjeżdża na francuską prowansję , by napisać kolejną powieść kryminalną. Inspiracją staje się życie mieszkającej z nią córki wydawcy . Opowieść o zabarwieniu erotycznym, z lekką nutką kryminalną. Bardzo przyjemne dla oka i dla ucha. Kolejny plus to postępy na ukulele. Może jeszcze za wcześnie na publiczny występ, ale powoli moja gra zaczyna brzmieć nawet przyjemnie momentami :))) Jutro ostatni dzień uziemienia. A w niedziele? Wracam w obłoki :))))
1 komentarz:
Fly baby fly;)
Prześlij komentarz